Czy warto zawrzeć ugodę z Bankiem?

lt. 8, 2021

Temat ugody z bankiem jest ostatnimi czasy jednym z bardziej popularnych w aktualnościach dotyczących spraw tzw. kredytów frankowych. Oczywiście ma to związek z propozycją Przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) oraz zbliżającą się wielkimi krokami uchwałą Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, która ma zająć się już 25 marca 2021 roku pytaniami Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego dotyczących materii kredytów frankowych.

Skutki zawarcia ugody z Bankiem

Niewątpliwie mogli się spotkać Państwo z opinią, że ugoda jest zawsze lepszym rozwiązaniem niż wystąpienie na drogę sądową i to dla obu stron. Jednak czy zawsze tak? Aby odpowiedzieć na to pytanie należy przyjrzeć się propozycją ugodowym wysuwanym przez banki. Kilka dni temu, media w całym kraju obiegła szerokim echem informacja o pierwszej pilotażowej ugodzie banku PKO BP S.A. z Kredytobiorcami – nikt jednak nie zna szczegółów tejże ugody. Pomimo tego w środowisku frankowym jak i z naszego doświadczenia wynika, że propozycje banków sprowadzają się do przeliczenia kredytu po kursach w przedziale: 3,1-4,1 PLN i zstąpieniem stawki LIBOR + marża, stawką WIBOR + marża. Zaproponowane przez banki kursy zatem znacznie odbiegają od tych z lat 2004-2009 kiedy to największa ilość Kredytobiorców zaciągnęła swoje kredyty w bankach. Pozytywnymi skutkami ugody z bankiem będą: zmniejszenie salda kredytu pozostałego do spłaty jak i wyeliminowanie z umowy ryzyka kursowego. Z kolei zaś zawarcie ugody może definitywnie zamknąć możliwość dochodzenia roszczeń (nadpłat z tytułu unieważnienia albo odfrankowienia umowy kredytu).

Czas to pieniądz. Ugoda z bankiem – to kolejna zagrywka ze strony banków, która pozwala im zyskać na czasie!

Nie warto wierzyć w dobre intencje banków, temat ugody jest dla nich kolejnym (ponownie zresztą odgrzewanym), który ma im umożliwić grę na zwłokę, a chodzi przecież o ogromne pieniądze (95,1 mld złotych wartość frankowych kredytów mieszkaniowych). Dzieje się tak, ponieważ w każdym miesiącu część roszczeń Kredytobiorców ulega przedawnieniu. Bankom zatem bardzo opłaca się ta gra na czas. Temat ugody ma jedynie na celu dać kredytobiorcom do myślenia, którzy jeszcze nie wystąpili na drogę sądową czy warto składać pozew czy może lepiej prowadzić rozmowy z bankiem na temat potencjalnej ugody?

Szanowni Państwo, jeśli do tej pory Was nie przekonaliśmy, że jak najbardziej warto wystąpić na drogę sądową przeciwko bankowi, pozwólcie żeby zrobiły to za nas liczby.

Obecnie płacą Państwo jedne z najwyższych rat spłaty kredytu w historii, kurs franka oscyluje w przedziale 4,15-4,20 (czasami te kursy były jeszcze wyższe, wystarczy wspomnieć kurs średni NBP z kwietnia i maja 2020 roku – oscylował w granicach 4,30). Tymczasem obecnie 95% spraw kredytobiorców, którzy zdecydowali się wystąpić na drogę postępowania sądowego kończy się unieważnieniem zawartych przez nich umów albo ich odfrankowieniem. Takie rozstrzygnięcia pozwalają kredytobiorcom na ostateczne uwolnienie się od tych nieuczciwych  i toksycznych kredytów (w przypadku unieważnienia umowy) bądź znacznym zbiciem salda kredytu i raty kredytu (w przypadku odfrankowienia kredytu). Bardzo często po stronie kredytobiorców występują również nadpłaty, które przekładają się najczęściej na kwoty kilkudziesięciu, a nawet kilkuset tysięcy złotych zasądzanych od banków na ich rzecz.

 Dlatego uważamy, że nie powinniście Państwo zaprzątać sobie głowy tematem zastępczym jakim jest temat ugody z bankiem. Zamiast tego warto zgłosić się jak najszybciej do naszej Kancelarii, gdzie uzyskają Państwo kompleksową pomoc w walce z bankiem!

Kliknij, aby ocenić post.
Ilość głosów: 3, Średnia: 5